„Bajki bez barier” część VII ZABURZENIA MOWY

KKKora


– Ty, Szymonie, mógłbyś pomieszkać u Mateusza – zaproponowała pani logopeda. – Będziesz mu przypominał, że masz na imię „Szymon”, a nie „Symon”.
Jeszcze niedawno Mateusz, wchodząc do gabinetu, wołał na powitanie:
– Dzień dobry, pani Justynko, Koro i Pankracy! Dzień dobry, mój ukochany lewku Symonku!
Ale ostatnio zawołał:
– Dzień dobry, pani Justynko, Koro i Pankracy! Dzień dobry, mój ukochany lewku Szymonku!
Wiecie, jak się Szymon ucieszył? A pani Justynka? Pankracy i ja oczywiście też. Bo pani logopeda i my, jej pomocnicy, najbardziej się cieszymy, kiedy jakieś dziecko nauczy się czegoś nowego.
Mateusz umie już mówić „sz”, ale kiedy chce coś szybko opowiedzieć, czasami się myli i mówi „snurówki” zamiast sznurówki albo sufelka zamiast szufelka.
– A ja? Co ze mną? – patrzyłam na panią Justynę z nadzieją, że odgadnie moje marzenie.
– No, a ty Koro – pani Justyna spojrzała na mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *