„Bajki bez barier” część VII ZABURZENIA MOWY

KKKora


Wieczorami w domu graliśmy w bierki albo robiliśmy zawody w wannie. Jakub nauczył kuzynów składać łódki z papieru. Robiliśmy dużo łódek, a potem każdy po kolei puszczał swoją na wodę i jednym dmuchnięciem przepychał ją jak najdalej.
Zauważyłam, że w czasie wakacji Kuba prawie się nie jąkał.
dekor
Przedwczoraj na placu zabaw zjawił się nowy chłopak. Podszedł do Kuby, który właśnie zjechał ze zjeżdżalni.
– Cześć, jestem Dominik – powiedział.
– Kkkkuba – wyjąkał z trudem Jakub i oczywiście od razu się zarumienił.
– Kkkkuba? – powtórzył Dominik.
Jakub nie wiedział, co zrobić. Bał się, że powtórzenie wyjdzie mu jeszcze gorzej. Zacisnął dłonie i skinął głową. Spojrzał na mnie prosząco, tak jakby chciał powiedzieć: „Koro, zrób coś!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *