„Bajki bez barier” część VI NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ RUCHOWA

Leon i Nela


Następnego dnia Nela miała już trochę lepszy humor. Wieczorem poszliśmy na spacer. Całą rodziną. Lubię, jak razem spacerujemy.
– Eh… – westchnęła Kornelia.
Zerknąłem na nią. Znowu miała smutne oczy. Właśnie przechodziliśmy obok placu zabaw. Pewnie chciałaby się tam pobawić. Też bym chciał. Wykopałbym wielki dół w piaskownicy. Albo nawet dwa. Uwielbiam kopać. Ale niestety poszliśmy dalej.
dekor
Pani rzuciła mi patyk, lecz zanim po niego pobiegłem, zauważyłem, że ktoś nam się przygląda. Znowu ten sam chłopiec co wczoraj. Stał i patrzył. Oj, Nela nie lubi jak ktoś tak na nią patrzy. Spuściła głowę.
– Proszę pani, co się stało tej dziewczynce? – zapytał wreszcie.
Oj, Nela nie lubi, jak ktoś mówi do jej mamy, zamiast do niej. Ma przecież chore nogi, nie uszy.
– Sam jej zapytaj – odpowiedziała mama.
– Yyyy… – wyjąkał tylko chłopiec.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>