„Bajki bez barier” część V ZESPÓŁ DOWNA

Tajemnica znikających ciasteczek


– A to mój brat.
Ale oni byli podobni! Oboje mieli duże brązowe oczy
i długie ciemne rzęsy. Włosy też mieli takie same – czarne i kręcone. Tylko włosy Agnieszki sięgały prawie do pasa, a Filipa były krótsze. A kiedy się uśmiechali, w ich policzkach pojawiały się dołeczki.
– Jestem Filip. Mam cztery lata – przedstawił się chłopiec, nie przystając wsypywać piasku do wiaderka. W tym momencie podbiegł do niego mój brat i przytulił go mocno. O nie! Było mi wstyd. Przecież nie każdy lubi być przytulany przez obcych. Uff… Na szczęście Filipowi to nie przeszkadzało.
str7-gora

6 comments:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *