„Bajki bez barier” część V ZESPÓŁ DOWNA

Tajemnica znikających ciasteczek


– Mamusiu, mamusiu! Znalazłam piórko! – zawołała nagle mała dziewczynka siedząca koło zjeżdżalni.
Podeszłyśmy bliżej. Trzymała w ręce długie, czarne pióro. Tak ładnie lśniło w słońcu.
Nie było nas na kocu naprawdę króciutko. I wiecie co? Kiedy wróciłyśmy, talerz, na którym przed chwilą leżało moje ciasteczko był pusty. Pomyślałam, że to pewnie Mikołaj. Ale mój brat siedział spokojnie w piaskownicy i razem z Filipem wykopywali dół w piasku. Na pewno nie zdążyłby tak szybko tu przybiec. Lecz jeśli nie Mikołaj, to kto?
Musiałyśmy przeprowadzić śledztwo. Najpierw chciałyśmy też poprosić Mikołaja i Filipa o pomoc, ale przecież brat Agnieszki jest za mały, a mój na pewno wszystko by popsuł.
– Zastawimy pułapkę na pożeracza ciasteczek!
Zaplanowałyśmy wszystko dokładnie. Na talerzyku leżało kolejne ciastko, jako przynęta. My schowałyśmy się za krzakami. Kucałyśmy bez ruchu i zerkając ostrożnie, uważnie obserwowałyśmy okolicę.

6 comments:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>