„Bajki bez barier” część V ZESPÓŁ DOWNA

Tajemnica znikających ciasteczek


dekor2
– Co powiecie na piknik? – zapytała Agnieszka.
Od razu zawołałam:
– Wspaniały pomysł! Zaraz przyniosę koc i ciasteczka, które upiekliśmy z Mikołajem.
– A ja skoczę do domu po sok i owoce – zaproponowała Ola.
Dziesięć minut później wszystko było gotowe. Zbliżał się wieczór. Na placu nie było już tak dużo dzieci. Naprawdę fajnie było tak leżeć na trawie, chrupać ciasteczka i rozmawiać z koleżankami. Mikołaj co chwilę do nas podbiegał. Wyjmował z woreczka dwa ciastka, jedno dla siebie, drugie dla Filipa i biegł z powrotem do piaskownicy. Mój brat bardzo lubi jeść. Zresztą wcale mu się nie dziwię. Te ciasteczka są naprawdę pyszne. Włożyłam jedno do buzi, a drugie położyłam na talerzyku.

6 comments:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>