„Bajki bez barier” część IX CHOROBA PRZEWLEKŁA

Dziewczynka z okna


jakby umoczył łapki w mleku albo jakby włożył białe skarpetki. Gwido bardzo lubi wskakiwać mi na kolana i mruczy najpiękniej na świecie.
Na mojej wyspie nie ma żadnych niebezpiecznych zwierząt; lwów, tygrysów, węży, krokodyli ani rekinów. Ale najważniejsze jest to, że na mojej wyspie nie ma astmy. Mogę szybko biegać i wcale się nie męczę, nie mam kaszlu ani duszności, nie muszę brać lekarstw ani pamiętać, żeby nie zapomnieć dmuchawki. I mogę chodzić do szkoły codziennie jak inne dzieci.
Wiecie co? Tak naprawdę to na tej mojej wymarzonej wyspie mogłoby nie być plaży, ciepłego morza, kolorowych ryb, delfinów, małpek, kangurzycy i niezwykłych owoców. Najważniejsze, żeby nie było tam astmy i żebym nie musiała na wyspę zabierać dmuchawki. I żebym mogła mieć kota. Pytacie, co to astma i dmuchawka? Ja też kiedyś nie wiedziałam. Dowiedziałam się na początku pierwszej klasy. W szpitalu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>