„Bajki bez barier” część IV EPILEPSJA

Skarb


Gdy chodziłem jeszcze do przedszkola, myślałem, że pod tym głazem mieszkają krasnoludki. Chowałem się w krzakach i miałem nadzieję, że jakiegoś zobaczę. Jak się pewnie domyślacie, nie spotkałem żadnego.
Za to dzisiaj obok głazu zobaczyłem… nie, wcale nie krasnoludka, tylko chłopaka. Takiego mniej więcej w moim wieku. Znam chyba wszystkie dzieciaki, które przychodzą na plac, ale jego nigdy wcześniej nie widziałem. Miał czarne włosy, okulary i trochę przypominał Harry’ego Pottera. Chodził koło głazu z pochyloną głową, wpatrując się w ziemię.
Podszedłem do niego.
– Cześć – odezwałem się pierwszy.
– Cześć – odpowiedział niechętnie.
– Szukasz czegoś? – spytałem.
Chłopak nie odezwał się. Chyba miał nadzieję, że sobie pójdę.
– Mogę ci pomóc – zaproponowałem. – Mam na imię Michał. A ty?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>