„Bajki bez barier” część IV EPILEPSJA

Skarb


23-gora
– Tylko ja i twoja mama.
– A… – Kamil zawahał się – co widziałeś?
– Upadłeś nagle i zacząłeś się trząść. Nie wiedziałem, co się dzieje.
– Bałeś się?
Pewnie Kamilowi byłoby lżej, gdybym powiedział, że się nie bałem, ale mógłby wyczuć, że kłamię. A przecież przyjaciele nie mogą się okłamywać.
– Trochę… Nie miałem pojęcia, co robić. Na szczęście była twoja mama.
– Ja… nie chciałem. Nic nie pamiętam. Nigdy nic nie pamiętam! I nigdy nie wiem, kiedy to się wydarzy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *