„Bajki bez barier” część IV EPILEPSJA

Skarb


Niczego więcej niestety nie udało się znaleźć. Trochę szkoda, ale same poszukiwania też były fajne.
– A może my tu coś zakopiemy? – zaproponował Kamil. – Na przykład jakieś pudełko, mam takie plastikowe od cukierków. Do pudełka włożymy kartkę i napiszemy, że szukaliśmy tu skarbu. Może jakieś dzieciaki kiedyś to znajdą.
Ten Kamil to ma świetne pomysły!
Chciałem mu to powiedzieć, ale nagle Kamil upadł. Nie wiem dlaczego. Nie potknął się o nic ani nie uderzył, po prostu upadł i już. I zaczął się trząść. Trzęsły mu się ręce, nogi, głowa uderzała o trawę, z buzi leciała ślina. Przestraszyłem się i w pierwszej chwili nie wiedziałem, co robić. Ale na całe szczęście na ławce siedziała jego mama!
– Proszę pani, Kamilowi coś się stało!
Mama pobiegła za mną. Kamil dalej się trząsł, lecz mama wcale się nie przestraszyła. Wsunęła mu pod głowę swój zwinięty sweter, zdjęła okulary i obróciła Kamila na bok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>