„Bajki bez barier” część III ADHD

Żywe srebro


str-9
Cztery dni okropnie się wlokły. Codziennie pytałam mamę, czy poniedziałek jest już dzisiaj. I wreszcie się doczekałam! Rano mama przygotowała mi do ubrania elegancką niebieską sukienkę w kwiatki i lakierki.
– O nie – mruknęłam z niezadowoleniem, bo na sukienki lubię tylko patrzeć, ale nie w nich chodzić. Czy wiecie, jak trudno wspinać się na drzewo w sukience? I lakierkach? Ale cóż, jak trzeba to trzeba. Szybko się ubrałam, wyjątkowo pozwoliłam, żeby mama zrobiła mi warkocz dobierany, zjadłam moje ulubione płatki z mlekiem (nawet udało mi się nie pochlapać) i chwilę później byłam już gotowa do wyjścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *