„Bajki bez barier” część III ADHD

Żywe srebro


– Haniu, dlaczego jesteś taka smutna? Coś się stało? – zapytał Kapitan, nasz sąsiad, który przez wiele lat pływał po morzach i oceanach. Kiwnęłam głową, usiadłam na ławce i rozpłakałam się.
– Od kiedy zepsułam zamek z piasku, nikt nie chce się ze mną bawić. A ja naprawdę nie zrobiłam tego specjalnie. Zdenerwowałam się, że piórko tak ciągle spada i spada. Zanim zdążyłam pomyśleć, moja noga kopnęła budowlę. Zamek runął. Było mi smutno, bo przecież wcale nie chciałam go zniszczyć. – Wydmuchałam nos w chusteczkę, którą dał mi Kapitan. – Wszystko przez to ADHD.
Kapitan spojrzał na mnie i pokiwał głową ze zrozumieniem.
– Przez co? – zapytał zdziwiony Dominik, który od jakiegoś czasu bawił się niedaleko i pewnie słyszał, o czym rozmawiamy.
– ADHD – powtórzyłam smutno. – To dlatego taka jestem. Najchętniej bez przerwy bym biegała. Nie umiem siedzieć długo w jednym miejscu. Nawet kiedy włączam bajkę, trudno mi obejrzeć ją do końca. A kiedy zaczynam jakąś zabawę, szybko mi się nudzi i zaraz biegnę robić

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>