„Bajki bez barier” część III ADHD

Żywe srebro


Pamiętałam, że pani mówiła, żeby spokojnie siedzieć, ale przedstawienie było naprawdę długie. Strasznie dłuuugie. Zaczęłam machać nogami, które nie dosięgały mi do podłogi i tak śmiesznie odbijały się od fotela siedzącego przede mną Kuby.
– Haniu, siedź ładnie – szepnęła znowu pani.
Bardzo się starałam, ale już po chwili moje nogi znowu majtały w powietrzu. Czerwony Kapturek długo szedł przez las. Strasznie dłuuugo. Już nawet nie pamiętałam, kogo spotkał po drodze ani z kim rozmawiał.
hania-kopie-w-fotel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>