„Bajki bez barier” część III ADHD

Żywe srebro


Jak byliśmy już w teatrze, nie mogłam doczekać się, kiedy wreszcie zacznie się przedstawienie.
– Pamiętajcie, że w teatrze musicie grzecznie się zachowywać. Uważnie słuchajcie, nie rozmawiajcie i spokojnie siedźcie na swoich miejscach, żeby nie przeszkadzać innym dzieciom – powiedziała pani, zerkając w moim kierunku.
Po chwili weszliśmy do sali. Miałam miejsce w trzecim rzędzie, blisko sceny i wszystko świetnie widziałam. Teatr był bombowy. Najfajniejsze były czerwone siedzenia, które same podnosiły się do góry, kiedy się na nich nie siedziało.
Dzwonek zadzwonił trzy razy, kurtyna podniosła się i w końcu zaczęło się przedstawienie. Najpierw bardzo mi się podobało.
– Jakie kolorowe ptaszki na drzewach! Same pyszności są w tym koszyczku! A ten Kapturek jaką ma śmieszną fryzurę! – mówiłam co chwilę do Julki, która siedziała obok mnie.
– Ciii – powiedziała do nas pani Marta, przykładając palec do ust.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *