„Bajki bez barier” część II AUTYZM

Czarodziejka


Po kilku dniach zobaczyłam ją znowu. Tym razem była z tatą. Tata usiadł na ławce, a ona podeszła do dębu. Bawiłam się akurat piłką, więc kopnęłam ją w stronę drzewa i pobiegłam za nią. Ale dziewczynka nie spojrzała ani na mnie, ani na piłkę.
– Fili mili kiki liki, fili mili kiki liki, fili mili kiki liki – powtarzała, obchodząc dąb trzy razy naokoło.
Postukała w drzewo, pogłaskała pień, powąchała. Potem nazbierała dużo patyków i żołędzi.
– Fili mili kiki liki, fili mili kiki liki, fili mili… – powtarzała, układając wzorek z patyków i żołędzi; jeden patyk, dwa żołędzie, jeden patyk, dwa żołędzie i znowu patyk.
Udając, że bawię się piłką, obserwowałam dziewczynkę. Ona nie zwracała na mnie uwagi. Jakbym była niewidzialna.
Kiedy ułożyła już wszystkie patyki i żołędzie, stanęła na palcach, rozłożyła ręce i zaczęła nimi machać.
– Kaja, idziemy do domu – powiedział tata.
Dziewczynka, opuściła ręce i zaczęła kręcić głową.
– Nie chcę. Nie chcę. Nie chcę – powtarzała.
– Kaju, mamusia na nas czeka. Pozbieramy patyki i żołędzie, a w domu ułożysz dla mamusi taki śliczny wzorek, dobrze?

dol-s7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>